Głupio może zabrzmi, ale powiem.
Moja znajoma, na wieczornych spacerach, zbiera te plastikowe butelki i wrzuca do automatów.
To w dużym mieście, od cholery tego leży.
Średnio 1000zł miesięcznie nastuka.
Ja na wsi, nie ma potencjału, ale gdybym jeszcze w Warszawie, to co szkodzi podnieść i mieć na biedne pieski tysiąc miesięcznie